piątek 4 grudnia, 2020

Chciałabym się z Wami dziś podzielić moją opinią o bardzo ciekawych książkach, które wyszły z wydawnictwa Mamania. W moje, a w zasadzie nasze, bo moje i dzieci, ręce wpadły 4 tytuły: “Kropka”, “Ignacy idzie do przedszkola”, “Kuku i historia pępka” oraz “Jano i Wito. W lesie”.

wydawnictwo Mamania

Na pierwszy rzut oka, ładnie wydane, “szybkie” do czytania, z atrakcyjnymi ilustracjami. Pomyślałam “ok, będą jak znalazł na usypianie dzieci”. I nie wyszło… a dlaczego? Przeczytajcie 🙂

Zaczęliśmy od pierwszej książki zatytułowanej “Kropka”. Niby nic, cieniutka, niedużo treści. Brak dużych, kolorowych ilustracji na stronach. Po raz kolejny sprawdza się powiedzenie, że nie ilość, a jakość się liczy. A w tym przypadku nie ilość, a przesłanie. Przeczytałam dzieciom książeczkę szybko i… się zaczęło. Długa, wieczorna rozmowa o tym, co miała w sobie ta jedna kropka, dlaczego nie możemy się poddawać, jak coś nam nie wychodzi, dlaczego musimy wierzyć w swoje możliwości, dlaczego zadaniem rodziców (i ogólnie dorosłych) jest motywowanie dzieci do działania, do “podnoszenia sobie poprzeczki”. Kiedy już nasze rozmowy przerwało rytmiczne pochrapywanie, sama usiadłam i zaczęłam się zastanawiać nad przesłaniem tej niepozornej książeczki. Miała być dla dzieci, a w efekcie mi samej dała sporo do myślenia.

kropka
11a1d447-b993-4994-8ac7-0160ae508a28

Kolejny wieczór, kolejna książka. I dobrze się złożyło! Bo akurat dziś zostałam z dziećmi, a ich rodzice wyszli na randkę. I stało się, zaczął się płacz, bo Kalina tęskniła za mamą. Usiadłyśmy na kanapie, Ignaś zajął się swoimi “dorosłymi” sprawami, a my wzięłyśmy do ręki “Kuku i historia pępka”. Idealny wybór! Dla maluchów, które nie radzą sobie do końca z rozłąką z mamą. Na ten moment, Kalinie wystarczyło przeczytanie książki, sprawdzenie czy pępek jest na pewno na swoim miejscu, kilka opowieści z czasów, kiedy była malutką, malutką dziewczynką i wieczór minął nam bardzo szybko.

Kuku. Wydawnictwo Mamania
Kuku. Wydawnictwo Mamania

Kolejna pozycja, do której sama się uśmiecham, to “Ignacy idzie od przedszkola”. Nie mogłam nie przeczytać z Ignasiem tej książki. Co chwile mówił tylko “O! To jak u nas w przedszkolu”! Wiecie co, ta książka to świetne przygotowanie dzieci do przedszkola. Pięknie opisuje cały proces adaptacji dziecka. I co najważniejsze, to z moim ukochanym przedszkolem Montessori <3 W książce opisane są sytuacje, emocje z którymi dziecko spotyka się na wejściu do przedszkola. Opisane jest jak wygląda współpraca na linii rodzic – nauczyciel. Chciałabym powiedzieć, że to powinna być obowiązkowa lektura dla każdego rodzica, który wysyła dziecko do przedszkola. Naprawdę! Co ważne! To linia Mamania Montessori, więc dla osób zainteresowanych tematem to świetny początek do poznania i doskonalenia wiedzy w tym nurcie. Kto by pomyślał, że książki dla dzieci mogą być również świetnym źródłem informacji dla dorosłych?

Ignacy idzie do przedszkola. Wydawnictwo Mamania
Ignacy idzie do przedszkola. Wydawnictwo Mamania

I ostatnia pozycja, którą przerobiłam z dziećmi, to ”Jano i Wito. W lesie.” Po nią sięgnęliśmy jakiś czas temu, przy okazji opracowywania naszego Niezbędnika Edukacyjnego. Lubię łączyć ze sobą różne pomoce, aktywności. A w tym przypadku świetnie się one zgrały 🙂 Ta książka to połączenie śmiesznej historii z nauką. Powstała pod czujnym okiem logopedy. Znajdziecie w niej dużo ilustracji i kolorów. Możecie zaproponować Babciom czytanie tej książki, bo… to właśnie Babcia jest jej bohaterką – oczywiście obok Jana i Wita.

Jano i Wito w lesie. Wydawniictwo Mamania
Jano i Wito w lesie. Wydawniictwo Mamania

Już niedługo przygotują dla Was wpis z książkami z wydawnictwa Mamania skierowany do rodziców – są świetne, naprawdę warto po nie sięgnąć 🙂

aleastudio

error: Content is protected !!